W poniedziałek, 22 lipca na Wyspie Młyńskiej odbyła się impreza nawiązująca do fotografii Leona Wyczółkowskiego, pokazujących artystę w chwilach relaksu na plaży, nad brzegiem morza - głównie Bałtyku.
Tam Wyczółkowski lubił wypoczywać, ale też i pracować. W epoce nie bez racji nazywano wszak artystę „tym, który połączył Białego Orła z Pomorskim Gryfem”.
W happeningu na Wyspie Młyńskiej uczestniczyła grupa kilkudziesięciu dzieci, która mogła podpatrywać współczesnego sobowtóra mistrza Leona w trakcie malowania.
Dla uczestników spotkania przygotowano bloki i kredki do malowania.
(AP)



Zgłoś uwagi - uzupełnij wszystkie pola